Metamorfozy pacjentów – leczymy kompleksy

Przeciwnicy operacji plastycznych twierdzą, że zabiegi uzależniają i odbierają naturalność. Zwolennicy wręcz przeciwnie. Według nich to właśnie chirurgia plastyczna pomogła im pozbyć się kompleksów i w końcu odzyskać upragniony balans ducha i ciała. Tak też uważa nasza pacjentka pani Dorota, lat 33, która poddała się paru zabiegom, w tym korekcji brody, o czym marzyła od dziecka.

Dlaczego zdecydowała się Pani na zabieg?

Zależy który (śmiech). Liposukcji ultradźwiękowej Vaser Lipo poddałam się, ponieważ mój brzuch mimo zdrowej diety i ćwiczeń nie wyglądał tak, jakbym chciała. Chociaż jestem szczupła, to miałam tak zwaną oponkę. 

Z kolei cofnięta broda była wynikiem wypadku w dzieciństwie. Przez całe życie miałam z tego powodu duże kompleksy. Moja broda była nienaturalnie duża, męska. W końcu postanowiłam coś z tym zrobić.

Dlaczego wybrała Pani Mandala Beauty Clinic?

Z wielu powodów. Spodobała mi się strona internetowa kliniki, a przede wszystkim jej koncept – holistyczne podejście do pacjenta i myśl przewodnia, którą jest balans ducha i ciała. Od dawna interesuję się dietetyką, na którą Mandala również zwraca uwagę, a także chirurgią plastyczną. Wydaje mi się, że mam dobrą orientację w tym temacie. Dlatego zależało mi na liposukcji ultradźwiękowej i właśnie taki zabieg oferuje Wasza klinika. Poza tym ważne było dla mnie doświadczenie pracujących tu specjalistów oraz pełen profesjonalizm, który dało się odczuć już na konsultacji wstępnej.

A jak Pani wspomina pobyt w Mandali?

Wspaniale. Jestem wdzięczna całemu zespołowi za poświęcony mi czas, bez żadnych ograniczeń, wyczerpujące odpowiedzi na każde pytanie oraz indywidualne podejście. Najlepszym świadectwem mojego zadowolenia jest to, że po pierwszym zabiegu zdecydowałam się na kolejne :).

1 (1)

Jak przebiegała rekonwalescencja po zabiegach?

Jeśli chodzi o Vaser Lipo, to rano miałam zabieg, a wieczorem mój stan był na tyle dobry, że mogłam już iść do domu. To dlatego, że liposukcja ultradźwiękowa jest dużo bardziej delikatna niż tradycyjna. Oczywiście miałam dreny, potem pojawiła się opuchlizna i siniaki, ale po czterech dniach byłam już na chodzie. W piątej czy szóstej dobie rozpoczęłam drenaże limfatyczne, w sumie miałam ich około dwudziestu, a potem jeszcze masaże specjalnym urządzeniem. Mimo że na początku są one bardzo bolesne, bo skóra jest tkliwa i delikatna, to jest to bardzo ważny element terapii. Dzięki nim wyrównują się wszelkie nierówności i pozostałości tłuszczu. Można wręcz stwierdzić, że efekt końcowy zabiegu zależy aż w 30-40 procentach właśnie od nich. 

A w przypadku brody?

Tutaj największym problemem była konieczność spożywania posiłków w płynnej postaci. Ja bardzo lubię jeść i delektować się jedzeniem. Niestety muszę się przyznać, że parę razy nie zastosowałam się do tych zaleceń i szwy się rozeszły. Przez to blizna nie wygoiła się ładnie. Dlatego przestrzegam wszystkich pacjentów, żeby słuchali lekarza :). A jeśli chodzi o samą brodę, bo wcale mnie nie bolała po zabiegu, nie musiałam brać żadnych leków. Kości są modelowane przez małe nacięcie, więc wystarczyło parę szwów i zwykły opatrunek. 

Jaka jest Pani recepta na balans ducha i ciała?

Na co dzień to przede wszystkim zdrowe jedzenie, sport, kontakt z naturą i medytacja. Ale prawdziwy balans, spokój ducha i pewność siebie odzyskałam dzięki pozbyciu się paru kompleksów, które męczyły mnie od dziecka. Moje życie się zmieniło o 180 stopni, zaczęłam się czuć lepiej sama ze sobą i w kontakcie z innymi ludźmi. 

2