„Albo dr Samir, albo nikt” – metamorfoza pacjentki

Do Mandala Beauty Clinic zgłaszają się różni pacjenci. Niektórzy z nich od dziecka myśleli o operacji plastycznej, ale nie mogli się jej poddać, dopóki na swojej drodze nie spotkali dra Samira Ibrahima. Dzięki niemu spełniło się również marzenie Pani Oksany, marzenie o pięknym biuście.

Proszę nam opowiedzieć parę słów o sobie.

Mam 30 lat. Pracuję w branży farmaceutycznej, jestem managerem sprzedaży, zarządzam siecią aptek. Praca jest moim ulubionym zajęciem, można powiedzieć, że jestem pracoholikiem :). Ale poza tym lubię też podróże i jeździć konno. W życiu prywatnym jestem mamą 7-letniego chłopca.

Dlaczego zgłosiła się Pani do Mandali?

O poprawie biustu marzyłam od dawna, chyba od 15. roku życia. Śmieję się, że od losu dostałam wszystko poza fajnymi cyckami:). Miałam ogromną asymetrię piersi i klatki piersiowej. Po ciąży i okresie karmienia wygląd mojego biustu jeszcze się pogorszył. To bardzo źle wpływało na moje życie osobiste, miałam straszne kompleksy, wybór kostiumu kąpielowego zawsze kończył się płaczem, nie mogłam też dostać odpowiedniej bielizny. Wiedziałam, że potrzebuję operacji plastycznej, ale nic z tym nie robiłam. Nie ze względów zdrowotnych czy finansowych, tylko przez presję otoczenia. Niestety większość osób traktuje tego typu zabiegi jako fanaberię. 

6

3029

Kiedy więc nastąpił przełom?

W zeszłym roku postanowiłam w końcu wziąć sprawy w swoje ręce. Wstałam rano i po prostu zadzwoniłam do Mandali. Zapytałam o pierwszy wolny termin. Gdy doktor zakwalifikował mnie na zabieg, od razu się umówiłam i poinformowałam o tym wszystkich dookoła:). Zresztą teraz też nie kryję się z tym, że przeszłam operację biustu. Wręcz mówię o tym z satysfakcją, gdy ktoś pyta.

A dlaczego wybrała Pani właśnie Mandalę?

Jak już wspomniałam, marzyłam o tym zabiegu latami. Część lekarzy odmówiła mi, twierdząc, że nie są w stanie osiągnąć takiego efektu, jaki bym chciała. Zaczęłam więc szukać, czytać opinie, słuchałam koleżanek, które przeszły tego typu zabiegi. W końcu stwierdziłam, że albo dr Samir, albo nikt. No i udało się. Pamiętam, że na konsultację zabrałam ze sobą męża, żeby przedstawić mu lekarza, w którego ręce się oddaję. 

Jak Pani wspomina pobyt w klinice? Czy była Pani dobrze poinformowana na temat przebiegu operacji?

Do doktora przyszłam z listą pytań. Do tej pory piszę do niego, jeśli mam jakieś pytania. Upierdliwa pacjentka:). Bałam się narkozy, bo wcześniej przeszłam już dwie operacje ze względów medycznych i źle to wspominam. Ale tym razem zostałam dobrze przygotowana. Wszyscy się mną opiekowali: kawa do łóżka, gazetka, seriale. Było mi tak dobrze, że nie chciałam iść spać! Pielęgniarki musiały stopować mój zapęd, bo za szybko chciałam być samodzielna. Ale to dlatego, że byłam zdeterminowana i bardzo szczęśliwa, że w końcu mam to za sobą. Praktycznie nie czułam bólu. Piątego dnia po zabiegu poszłam do fryzjera, na zakupy. Czułam się naprawdę fantastycznie i nie zamierzałam się oszczędzać, choć wiem, że niektórzy gorzej to znoszą. 

Pani Oksana to piękna, młoda kobieta, aktywna fizycznie, mimo że cierpi z powodu skoliozy oraz zniekształcenia klatki piersiowej. Jej biust był asymetryczny z typowym dla zespołu Polanda wgłębieniem w okolicy mostka (prawa pierś ponad dwukrotnie większa od lewej). Do tego w wyniku karmienia piersi zaczęły opadać. To trudny przypadek, nie dziwię się, że niektórzy lekarze odmówili pacjentce zabiegu. Ciężko bowiem przewidzieć efekty końcowe. 

Wspólnie z pacjentką zdecydowaliśmy się na powiększenie lewej piersi implantem 375 cc, okrągłym bez podniesienia, oraz powiększenie piersi prawej implantem 295 cc z podniesieniem. Wynik, jak widać na zdjęciach, jest zaskakująco dobry, chociaż planujemy go jeszcze poprawić przeszczepem tkanki tłuszczowej (do piersi i w okolice mostka) – wyjaśnia dr Samir Ibrahim. 

IMG_9570-Edit_light

IMG_9676-Edit_light

                         

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


 stopka