Prezent na 35-te urodziny – nowe piersi Pani Magdy

Pani Magda od zawsze marzyła o większym biuście, gdyż uważała, że jest nieproporcjonalnie mały w stosunku do szerokich bioder. W końcu postanowiła sprawić sobie prezent na 35-te urodziny i poprawić piersi, które nieco ucierpiały po dwójce dzieci. Cieszy się, że zaufała dr Samirowi Ibrahimowi, bo efekt przerósł jej oczekiwania i pozytywnie wpływ ana jej pewność siebie.

 

Na początek proszę nam opowiedzieć parę słów o sobie.

Mam na imię Magda. Pochodzę z małego miasta w województwie Wlkp.. Do Poznania przyjechałam na studia i już zostałam. Zarządzam firmą konsultingową współpracuję z korporacjami. Prywatnie jestem matką dwójki dzieci. Uwielbiam motoryzację i grę w siatkówkę.

 

A z jakiego powodu trafiła Pani do Mandali?

Zawsze chciałam mieć większy biust. Mój może nie był brzydki, ale nieproporcjonalny do sylwetki, w stosunku do szerokich bioder. Dlatego na 35 urodziny postanowiłam sobie zrobić prezent, mimo że mąż był przeciwny :). Najlepszy prezent w życiu. Postanowiłam znaleźć chirurga, który przywróci moim piersiom wygląd z okresu ciąży i karmienia, bo wtedy były idealne!

Spotkałam się z trzema różnymi lekarzami. Wybrałam doktora Samira. Zresztą poleciła mi go też moja kosmetyczka, która jest zwolenniczką naturalnych metod upiększania urody. Jak się okazało dr Samir z kolei preferuje naturalne efekty zabiegów chirurgii plastycznej.

 

Jak wspomina Pani sam zabieg i pobyt w klinice?

Na początku myślałam o powiększeniu piersi tłuszczem, nie implantami. Właśnie ze względu na te naturalne efekty. Ale wszyscy lekarze, z którymi rozmawiałam, odradzali mi to. Dr Samir też nie był przekonany. Po pierwsze byłby problem z pobraniem wystarczającej ilości tłuszczu z jednego miejsca, a pobranie z wielu wydłużyłoby czas rekonwalescencji. A przede wszystkim autoprzeszczep tkanki tłuszczowej nie jest polecany osobom aktywnie uprawiającym sport ze względu na szybsze wchłanianie i konieczność powtarzania zabiegu co parę lat. Więc ostatecznie wycofałam się z tej opcji i zdecydowałam na implanty okrągłe.

Sam pobyt wspominam bardzo miło. Pielęgniarki opiekowały się mną. No i poznałam tam swoją przyjaciółkę.

 

A jak przebiegała rekonwalescencja?

Pierwszy miesiąc nie mogłam spać na brzuchu, co bardzo lubię i tak naprawdę było jedyną uciążliwością. Ale tak poza tym, to w czwartek miałam operację, a w poniedziałek byłam z powrotem w pracy, bo nie mogłam sobie pozwolić na dłuższy odpoczynek i czułam się już zupełnie dobrze. Choć oczywiście przygotowałam się odpowiednio. Po pierwsze ćwiczyłam przed zabiegiem i dzięki temu miałam silne mięśnie pleców, co było pomocne w czasie rekonwalescencji, a po drugie nie musiałam w tym pierwszym okresie jeździć autem ani dźwigać.

Po 10 tygodniach wróciłam do sportu, a latem mogłam już intensywnie trenować.

Teraz mogę spać już na brzuchu, na boku, tak jak chcę, a moje piersi są częścią mnie.

 

Przyznała się Pani najbliższym do zabiegu?

Jeśli ktoś pyta wprost, to nie ukrywam tego. Mówię, że miałam zabieg u Samira, ale sama nie opowiadam o tym. Przez te wszystkie lata oszukiwałam otoczenie dobrymi push-upami. Nie nosiłam obcisłych ubrań, dekoltów, raczej rzeczy typu oversize. Stan wyjściowy znał tylko mój mąż 🙂 i najbliższe koleżanki. Ani moi koledzy z drużyny, ani najbliższa rodzina się nie zorientowali. Nawet mama 🙂

Ale to nie ma znaczenia, bo ja piersi zrobiłam sama dla siebie. Nie miałam nigdy jakichś kompleksów związanych z wyglądem, ale zawsze wiedziałam, że jak mnie kiedyś będzie stać, to zrobię coś, żeby moja figura była bardziej proporcjonalna. I tak się stało.

 

Jest Pani zadowolona z efektów?

 

Implanty są ciut większe niż planowałam, ale w tym względzie posłuchałam specjalisty. Czuję się teraz dużo lepiej ze sobą, łatwiej mi kupić ubrania, bo moja sylwetka jest proporcjonalna. Mój mój mąż szybko zmienił zdanie i mój nowy biust bardzo mu się podoba.

 

Mottem kliniki jest balans ducha i ciała. Jak Pani o niego dba?

 

Balans, w moim życiu, to równowaga między umiejętnościami, doświadczeniem i merytoryką, a tym jak wyglądam i jak się ze sobą czuję – to składowe mojej pewności siebie.. Łatwiej jest, czuć się dobrze we własnym ciele i się akceptować.

Jeżeli czuje się dobrze ze sobą, to to jest jak zbroja. Daje siłę i równowagę.

 

Pani Magda zgłosiła się do nas z powodu małych, atroficznych i asymetrycznych piersi. Pacjentka po dwóch porodach, ze skrzywieniem kręgosłupa i asymetrią postawy ciała (prawa pierś większa i położona niżej od lewej) – wspomina dr Samir. – Na pierwszej konsultacji postanowiliśmy, że wykonamy przeszczep tłuszczu do piersi. Pacjentka jednak zmieniła zdanie i zdecydowała się na implanty piersiowe. Wybrane zostały implanty okrągłe wielkości 345cc. Pacjentka jest bardzo zadowolona z tego wyboru i efektów zabiegu.